W 1982 roku Walt Disney Productions postanowiło stworzyć film o programiście wciągniętym do wnętrza własnego komputera (Jeff Bridges). Film „Tron” był przełomowym i zarazem ryzykownym eksperymentem z grafiką generowaną komputerowo. Firma Bally Midway dostrzegła w tym okazję i stworzyła grę arcade tak, by zdecydowanie wyróżniać się na salach gier. I udało im się. Sama obudowa Trona stała się ikoniczna: Światło UV, fluorescencyjne grafiki obudowy, charakterystyczny świecący joystick, futurystyczna muzyka i „cztery gry w jednej” inspirowane filmem sprawiały, że samo stanie przed automatem było częścią zabawy. Tron nie wyglądał jak maszyna, w którą się gra. Wyglądał jak maszyna, do której się wchodzi.
Cztery gry w jednym automacie
To, co czyniło Trona wyjątkowym, to nie tylko wygląd — to była struktura gry. Zamiast jednej, powtarzalnej pętli rozgrywki, Tron prowadził graczy przez cztery różne mini-gry, z których każda została zaczerpnięta wprost ze scen filmu:
- Light Cycles – najsłynniejszy tryb gry, w którym gracze kierują świecącymi motocyklami, zostawiającymi za sobą solidne ściany światła, próbując uwięzić przeciwników, unikając jednocześnie własnego śladu.
- MCP Cone – napięta sekwencja strzelania, w której gracze ostrzeliwują wnętrze złowrogiego „Master Control Program”.
- Tank – walka z opancerzonymi czołgami na polu bitwy przypominającym labirynt.
- I/O Tower – obrona wieży wejścia-wyjścia przed wrogimi robakami sieciowymi (grid bugs).
Wielki sukces
Paradoksalnie gra arcade okazała się ogromnym sukcesem, mimo że sam film początkowo nie był wielkim hitem kasowym.
TRON sprzedał około 10 000 automatów, a według historycznych szacunków do końca 1983 roku wygenerował około 45 milionów dolarów przychodu. Gra otrzymała również nagrodę „Coin-Operated Game of the Year” magazynu Electronic Games.
Bally Midway zorganizowało także wielki ogólnokrajowy turniej TRON-a. Według zachowanych relacji około 10 000 automatów trafiło do prawie 400 lokalizacji sieci Aladdin’s Castle, a turniej trwał siedem tygodni.
Jak na 1982 rok była to kampania marketingowa na ogromną skalę.
Dlaczego TRON jest dziś tak wyjątkowy?
TRON Arcade jest ważny nie tylko dlatego, że był grą na licencji Disneya.
To przykład epoki, w której arcade przestało być wyłącznie miejscem z grami i zaczęło być doświadczeniem audiowizualnym.
Dzisiaj kolekcjonerzy zwracają uwagę właśnie na tę wyjątkową kombinację:
film + arcade + futurystyczny design + światło + technologia.
Dlatego stojący w naszym muzeum TRON nie jest po prostu kolejnym automatem z 1982 roku. To kawałek historii momentu, w którym Hollywood po raz pierwszy naprawdę wkroczyło do salonu arcade.
Tron w Tiger Score
W naszej kolekcji gier wideo i fliperów, Tron zajmuje miejsce wyjątkowe. Jeśli nigdy nie prowadziłeś Light Cycle przez własny ślad światła, nie ma lepszej okazji by spróbować na oryginalnym sprzęcie z 1982 roku. Przenieś się w świat gry i walcz o zwycięstwo!
A kiedy zgasną światła, a fluorescencyjne linie na obudowie zaczną świecić…