Foto: źródło The Arcade Blogger
Dlaczego Defender był jedną z najtrudniejszych gier arcade w historii?
Defender, legendarny shooter stworzony przez firmę Wiliams Electronics w 1981r dla jednych był arcydziełem daleko wyprzedającym swoje czasy, dla innych…koszmarem. W czasach, kiedy większość gier opierała się na zasadzie „strzelaj i unikaj” Defender rzucił graczom wyjątkowe wyzwanie. Przede wszystkim skomplikowane sterowanie gdzie mamy do dyspozycji osobne sterowanie ruchami góra, dól, przyspieszeniem i zwrotem kierunku, a do tego smart bomby oraz hyperspace – czyli losowe zniknięcie i przeniesienie i inny miejsce bitwy. Następnie wrogie jednostki, wyjątkowo perfidne, celne i „nieodpuszczające”, pojawiające się nagle z każdej strony. Do tego bardzo szybka rozgrywka, bezwzględna konieczność korzystania z radaru, nowości w tamtych czasach, a wszystko po to aby ratować ludzi. Tak, tu liczyła się przede wszystkim strategia, pilnowanie powierzchni planety, przechwytywanie spadających ludzi, unikanie przeciwników. Większość graczy pierwszy kontakt z Defenderem można było porównać przesiadkę z szybowca na F-15.
Koordynacja, refleks, pamięć kombinowanych ruchów powodował że tylko najwytrwalsi wirtuozi byli w stanie bić rekordy na Defenderze, który do dziś jest ikoną gier wideo lat 80 budzącą respekt.
Defender do dziś budzi respekt nawet wśród wytrawnych graczy i jest uważany za jedną z najtrudniejszych gier w historii. W porównaniu do współczesnych gier mających mnóstwo ustawień co do trudności rozgrywki Defender był bezkompromisowy, nie tłumaczył, nie wybaczał, liczyły się tylko umiejętności budowane setkami godzin rozgrywki. Po drugiej stronie była przede wszystkim satysfakcja. Najlepsi zawodnicy na Defenderze byli celebrytami swoich czasów, z wywiadami w najważniejszych periodykach typu Time.
Chcesz się sprawdzić i zagrać na oryginalnym Defenderze z 1981 roku?
Zapraszamy interaktywnego muzeum fliperów i gier video Tiger Scorem, gdzie Defender zajmuje szczególne miejsce.